16-07-2008, 08:25:21

Emil Barbara

U Australijczyka, 29-letni Emila Barbara lekarze już od dziecka zdiagnozowali paraliż mózgowy, co wiąże się poruszaniem się na wózku inwalidzkim. Gdy podrósł okazało się że ma trudności z wyraźnym mówieniem.

W wielkanocny poniedziałek 1980 roku byli na mszy w Watykanie. Gdy papież zbliżył się do mich, chłopiec zaczął wołać:

Pope, come here, come here!.

Papież wziął jego głowę w dłonie i ucałował. Następnie Ojciec Święty podszedł do matki i spytał się czemu płacze. Nie zdążyła odpowiedzieć a Jan Paweł II powiedział:

Zabierz go do Lourdes. Zobaczysz, będzie chodził.

Papież wręczył kobiecie krzyżyk i różaniec. Następnego dnia pojechali do Lourdes, gdzie matka zanurzyła dziecko w cudownym źródle. Chłopiec powiedział:

Mamo, nie płacz. Matka Boża mi powiedziała, że będę chodził.

Po powrocie do Australii po sześciu Emil po raz pierwszy wstał z wózka inwalidzkiego i zaczynał chodzić. Lekarze mówią o przypadku wyjątkowym.